Bez pośpiechu grafologów

flash Paragraf

Jest ponoć szansa, że do końca IV kwartału br. opinia biegłych grafologów trafi w końcu do radomskiej prokuratury. Ta ekspertyza warunkuje bowiem sporządzenie ewentualnego aktu oskarżenia w sprawie finansowych nieprawidłowości w szydłowieckiej OSP.

Radomska prokuratura wciąż ustala czy w szydłowieckiej OSP faktycznie doszło do „karalnych”, finansowych nieprawidłowości. –  Oprócz analizy „zabezpieczonych materiałów finansowych”, sprawdzana jest również autentyczność podpisów na niektórych dokumentach. Zlecone specjalistom grafologiczne ekspertyzy, gotowe będą nie wcześniej, niż pod koniec br. – poinformowano nas w Prokuraturze Rejonowej Radom Wschód, która zajmuje się tą sprawą.

Od zgłoszenia zawiadomienia o nieprawidłowościach finansowych, minęło już blisko półtora roku, a prokuratorskiego aktu oskarżenia wciąż nie ma…

Te finansowe nieprawidłowości mają dotyczyć przede wszystkim wykorzystania gminnej dotacji „niezgodne z przeznaczeniem”. Szydłowiecka OSP otrzymała 90 tys. zł na plac manewrowy i zmodernizowanie parkingu pod siedzibą strażackiej jednostki (u zbiegu ulic Strażackiej i Kościuszki). Wykonawca tej inwestycji poskarżył się, że nie dostał 32 tys. zł za prace zrealizowane przez jego firmę. Dopiero po tym „alarmistycznym sygnale”, bliżej przyjrzano się dokumentom przedstawionym przez kierownictwo OSP.  Efektem było urzędowe zawiadomienie, złożone do miejscowej prokuratury.

Część dotacji przyznanej na budowę parkingu przed siedzibą OSP, w „zagadkowy sposób” zniknęła ze strażackiej kasy, a osoba odpowiedzialna za jej „strzeżenie” wciąż pozostaje – poza zasięgiem „organów ścigania”…

–  Postępowanie prowadzone jest przeciwko osobie, której nazwiska na obecnym etapie nie mogę podać. Osoba ta pozostaje na wolności, nie zastosowano wobec niej żadnego środka zapobiegawczego – poinformowała nas w radomskiej prokuraturze.

Ze wstępnych, pobieżnych wyliczeń wynikało wtedy, że z kasy OSP „zniknęło” co najmniej 43 tys. zł  (32 tys. zaległość dla wykonawcy parkingu oraz 11 tys. należności wobec Ciepłowni Miejskiej). Ale niektórzy z tych, którzy poza magistratem, którzy również złożyli zawiadomienia do prokuratury wymieniali – wyższe kwoty.

– Ze zgromadzonych materiałów wynika, że pokrzywdzonym jest Urząd Miejski w Szydłowcu. Sprawa dotyczy m.in. przestępstwa oszustwa, fałszowania dokumentów oraz poświadczenia nieprawdy. Dotychczas, zarzutów nie postawiono żadnym osobom. Konieczne jest jeszcze przeprowadzenie dalszych, niezbędnych czynności wyjaśniających – informowała nas Urszula Zajkowska,  ówczesna szefowa Prokuratury Rejonowej Radom – Wschód.

Już jesienią ubiegłego roku zapowiadano – sporządzenie aktu oskarżenia… A nie ma go do dziś… Dlaczego?… Ponieważ nie ma jeszcze grafologicznej ekspertyzy „podejrzanych dokumentów”, wobec których jest domniemanie, że m.in. podpisy pod nimi są fałszywe… Dopiero wtedy, gdy opinia biegłych to potwierdzi możliwe będzie sporządzenie aktu oskarżenia przeciwko – konkretnym osobom… lub osobie – zapowiadała przedstawicielka radomskiej

– Aktu oskarżenia jeszcze nie ma. Postępowanie w tej sprawie jest nadal zawieszone. Prokuratura Rejonowa Radom – Wschód, która ją prowadzi wciąż czeka na ekspertyzę biegłych grafologów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji. Oczekuje się, że znana ona będzie jeszcze przed końcem br. – poinformowała nas Beata Galas, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

(Max.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.