Energetyczna „umowna” pułapka

flash Gorące tematy Szydłowiec

Mieszkańcy wiejskich miejscowości z gminy Szydłowiec przestrzegają przed „energetycznymi oszustami”. Zbyt pochopne podpisanie rzekomo „korzystnej” nowej umowy – może kosztować dwa razy więcej, niż dotychczasowe rachunki…

Po wsiach krążą jacyś bliżej „niezidentyfikowani osobnicy” z firmy z Chorzowa, którzy zwłaszcza starsze osoby namawiają do podpisania umowy z innym dostawcą prądu. Dzięki temu rachunki za energię elektryczna mają przychodzić co dwa miesiące… – A w rzeczywistości, po pochopnym podpisaniu takiej umowy jest tak, że do właściciela domu przychodzą do zapłacenia podwójne rachunki, te od dotychczasowego i od firmy, z którą została podpisana nowa umowa – ostrzega m.in. mieszkanka Majdowa, która w tej sprawie interweniowała w naszej redakcji.

 

 

Stają przed koniecznością zapłacenia dwóch faktur…

Coraz częściej zdarza się, że odbiorcy energii podpisują nową umowę, a skłaniający ich do tego „domokrążcy” są „akwizytorami” firm, które nie przejmują się formalnościami związanymi z wypowiedzeniem umowy poprzedniemu dostawcy. W efekcie, ci którzy mieli zaoszczędzić, faktycznie stają przed koniecznością zapłacenia dwóch faktur…

Aby uniknąć tego rodzaju przykrych niespodzianek, nie spieszmy się z podpisaniem nowych umów, bez dokładnego sprawdzenia, kogo ci namawiający nas do tego „domokrążcy” faktycznie reprezentują… I bez ustalenia, jakie finansowe konsekwencje mogą się wiązać z pochopnym złożeniem podpisu.

 

 

Możemy skorzystać z „konsumenckich uprawnień”

Ale jeżeli już to się stało, i po czasie doszliśmy do wniosku, że z tej ryzykownej, bądź ewidentnie niekorzystnej umowy chcemy się wycofać, możemy skorzystać z naszych „konsumenckich uprawnień”…

– Jeśli już podpisaliśmy taką umowę, na odstąpienie od niej mamy 14 dni .Należy złożyć pisemne oświadczenie, że wycofujemy się z tej umowy i odesłać jej na adres podany w umowie. To wystarczy, aby umowa z mocy prawa stała się nieważna a klient nie ponosił żadnych konsekwencji – poinformowali przedstawiciele kieleckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.

 

 

 

Co jest podstawą do rozwiązania umowy?

– Okolicznością przemawiającą na korzyść klienta jest także fakt, że nie otrzymał on umowy (mailowo lub na papierze) – to jest złamanie prawa, które jest podstawą do rozwiązania umowy – dodają  przedstawiciele inspekcji.

Sprawa staje się bardziej skomplikowana, gdy minie ustawowy termin 14 dni na odstąpienie od umowy. Wówczas szanse na dochodzenie swoich praw, nawet na drodze sądowej są dość znikome… Zdarza się bowiem, że „organy ścigania „odmawiają wszczęcia postępowania, argumentując, że klient miał czas na zapoznanie się z umową…

Dlatego aby nie narażać się na ryzyko płacenia dwóch faktur, z tę samą energię, nie spieszmy si ę z podpisywaniem nowej, rzekomo „korzystniejszej” umowy – przestrzegają pracownicy inspekcji.

(Max.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.