home

Policja okiełzna szalejących motocyklistów?

  • Napisany przez:
  • Skomentuj
  • Pin it

Moda na jeżdżenie motocyklami obejmuje coraz większe grupy miłośników tych pojazdów. Ta tendencja zauważalna jest również na terenie naszego powiatu.…

Wiosną i latem na szydłowieckie ulice i lokalne, wiejskie drogi oprócz rowerzystów powracają także szybkie, silnikowe jednoślady. Niestety, wśród motocyklistów zdarzają się osoby, które lekceważą wszelkie drogowe przepisy.

O ile tych, którzy przekraczają dozwoloną prędkość – przynajmniej teoretycznie nietrudno – „wyłapać”, to w przypadku tych motocyklistów, którzy budzą postrach szalejąc na swych „ryczących” maszynach – możliwości naszych „mundurowych”, są więcej niż ograniczone. Policjanci z szydłowieckiej drogówki nie dysponują bowiem sonometrem (urządzenie do pomiaru natężenia hałasu, wydawanego przez motocykle)…

 

„Ryczące” motocykle nie tylko przeszkadzają

– „Ryczące” motocykle nie tylko przeszkadzają z powodu nadmiernego hałasu, ale ze względu na dużą prędkość, stanowią również drogowe zagrożenie – uskarżają się mieszkańcy Jastrzębia. Podobne skargi docierają do nas z gminy Chlewiska.

– Już mamy serdecznie dość tych wyścigowych popisów młodych motocyklistów. Szczególnie uciążliwe bywają one zwłaszcza w weekendy. Wieczorem nie da się odpocząć przy otwartym oknie. Przeraźliwy hałas  wdziera się do naszych mieszkań… W dodatku pędzenie wiejskimi  drogami z zawrotną prędkością stwarza realne zagrożenie, nie tylko dla rowerzystów ale również dla przechodniów. Ci, którzy koniecznie chcą się ścigać na swoich ryczących motocyklach, niech się przeniosą na tor wyścigowy, który jest na terenie naszej gminy – dodają mieszkańcy Jastrzębia, którym przeszkadzają pędzące motocykle.

 

 

Uzasadniony strach o nasze dzieci

Na hałasujących motocyklistów i nadmierne szarżowanie po wiejskich drogach narzekają także mieszkańcy gminy Chlewiska, którzy w tej sprawie interweniowali w naszej redakcji.

–  Mysami sobie z nimi nie poradzimy. Bywa, że zwłaszcza w weekendowe popołudnia i wieczory boimy się wyjść na drogę. Niechby się wreszcie tymi  „niedzielnymi wariatami” szalejącymi na ryczących motocyklach zainteresowała jakaś policja – domaga się Tadeusz Z.

– Policjanci muszą skutecznie ścigać tych szaleńców, żeby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia… Bo jeśli ktoś pędzi motocyklem z prędkością ponad 100 km/h  po wiejskich drogach, to jest to przerażająca bezmyślność i skrajna nieodpowiedzialność. Takie niedopuszczalne wyczyny, budzą w pełni uzasadniony strach o nasze dzieci – podkreśla Kamila X. z gminy Orońsko.

Przedstawiając skargi i oczekiwania mieszkańców wiejskich miejscowości, zapytaliśmy w ich imieniu szefa szydłowieckiej „drogówki” – kiedy policja okiełzna szalejących motocyklistów?…

Reagujemy na wszelkie sygnały mieszkańców…

– Reagujemy na wszelkie sygnały mieszkańców, dotyczące drogowych zagrożeń. Do tej pory nikt nam oficjalnie nie zgłaszał tego motocyklowego problemu. Ale zapewniam, że podczas patroli nasi funkcjonariusze zwracają również uwagę na motocyklistów. W przypadku przekroczenia przez nich dozwolonej prędkości, dyscyplinujemy ich karnymi mandatami. W tych gminach, których mieszkańcy skarżą się na zagrażające komunikacyjnemu bezpieczeństwu wyczyny motocyklistów, podczas systematycznych patroli nasi policjanci będą szczególnie zwracać uwagę na kierowców tych pojazdów, którzy dopuszczają się drogowych wykroczeń – zapowiedział w rozmowie z TYGODNIKIEM Marek Gawin, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Szydłowcu.

 

 

 Czekamy na skuteczne policyjne kontrole

Aby skutecznie „utemperować” sobotnio-niedzielne prędkościowe wyczyny młodych motocyklistów niezbędne jest, nie tylko zwiększenie częstotliwości widocznych, policyjnych patroli. Częściej powinny się  również pojawiać nieoznakowane policyjne samochody, by łatwiej mogły „wyłapać” szalejących na wiejskich drogach motocyklistów.

– Bo nawet jeśli szydłowiecka komenda szybko zareaguje na telefoniczny sygnał jakiegoś mieszkańca i wyśle patrol, a będzie to samochód oznakowany, to zanim ten patrol przyjedzie na wskazane przez interweniującego miejsce, to motocykliści zdążą powiadomić siebie nawzajem i już ich nie będzie – podkreślają nasi czytelnicy, z którymi rozmawialiśmy przy ul. Szkolnej w Chlewiskach.

 

Teoretyczne – surowe sankcje

Za przekroczenie obowiązującej w terenie zabudowanym prędkości, nie tylko kierowcy samochodu ale również motocykliście – grozi mandat karny w wysokości do 500 zł (I 10 pkt. karnych).

W przypadku przekroczenia tej prędkości o ponad 50 km/h szalejący motocyklista musi się także liczyć z ryzykiem zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące.

Jednak żeby te sankcje okazały się „realne”, najpierw policjanci muszą zatrzymać takiego motocyklistę na tzw. gorącym uczynku…

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud