home

Niszczący ogień w lasach

  • Napisany przez:
  • Skomentuj
  • Pin it

Plaga leśnych pożarów na terenie powiatu szydłowieckiego nie maleje. Tylko od początku maja było ich już blisko 30.…

Letnie upały sprawiają, że strażacy coraz częściej wyjeżdżają nie tylko do płonących nieużytków, ale również do leśnych pożarów. Najwięcej pożarów leśnego poszycia jest w rejonie Chlewisk.

Jednakże jak dotychczas, największy z nich miał miejsce w poprzedni wtorek w Wilczej Woli (gm. Szydłowiec). Zawiadomienie o tym pożarze, do strażackiej komendy dotarło około godz. 12.40. Ogień objął obszar ponad 3,7 ha. Spłonął las, poszycie leśne, młodnik i sąsiadujące z nim nieużytki rolne.

 

Zawodowcy, ochotnicy i samoloty…

Podczas tego wtorkowego pożaru pomiędzy Wilczą Wolą a Omięcinem, strażackie działania były utrudnione ze względu na wysoką temperaturę, bardzo małą wilgotność leśnej ściółki oraz okresowe, silne podmuchy wiatru. Właśnie dlatego, żeby zapobiec rozprzestrzenieniu się ogniowego „rozlewiska” do tego pożaru sukcesywnie wzywano kolejne strażackie jednostki.

– Gaśnicza akcja trwała około siedem godzin. Z pożarem zmagało się aż 10 strażackich jednostek. Dwie zawodowe z szydłowieckiej JRG oraz 8 z OSP (Pawłów, Szydłowiec, Broniów, Dobrut, Jastrząb, Orońsko, Jankowice i Wysoka) – poinformowano nas w komendzie PSP.

W gaszeniu leśnego ognia uczestniczyły również dwa samoloty. Z relacji druhów z szydłowieckiej OSP, którzy uczestniczyli w gaśniczej akcji wynika, że tych zrzutów wody z powietrza było osiem.

Przyczyny tego dużego pożaru, dotychczas jeszcze nie ustalono. Rzeczoznawca oszacuje ogniowe straty. Płomienie objęły częściowo las państwowy, prywatny oraz należący do wspólnoty gruntowej.

 

Kolejny leśny pożar w Chlewiskach

Tego samego dnia, około godz. 22 paliły się nieużytki rolne w Chlewiskach. Nocny ogień strawił ponad 50 arów wyschniętych chaszczy. Gaśnicza akcja trwała godzinę, przeprowadzili ją druhowie ochotnicy z OSP Chlewiska.

Kolejny leśny pożar w Chlewiskach wydarzył się w minioną środę. Tym razem doszło do niego w rejonie ul. Szkolnej. Tuż przed godz. 14 zaczęło płonąć leśne poszycie, na powierzchni blisko 90 arów. Pożar „spacyfikowano” po trzygodzinnej akcji. Uczestniczyli w niej strażacy z szydłowieckiej JRG, OSP Chlewiska, Broniów i Budki.

Również w środę, na powierzchni około 40 arów spłonęło leśne poszycie w miejscowości Wilcza Wola. W gaśniczej akcji w lesie prywatnym, która rozpoczęła się około godz. 16 wzięli udział strażacy z OSP Szydłowiec, Jankowice i Wysoka.

Natomiast w piątek, w godzinach popołudniowych (około godz. 17.30) po raz kolejny poszycie leśne płonęło w Chlewiskach. Ogniowe zagrożenie objęło obszar ponad 0,5 hektara. Leśne płomienie gasili strażacy z JRG Szydłowiec oraz OSP Chlewiska, Broniów i Skłoby.

 

Piromańskie wyczyny – tajemniczego podpalacza

W tym roku takich przypadków leśnych pożarów, szczególnie dużo odnotowano na terenie gminy Chlewiska. Niektórzy dość jednoznacznie sugerowali, że są to piromańskie wyczyny – tajemniczego podpalacza.

W ostatnim czasie odnotowano, co najmniej 14 takich przypadków. Ze względu na nocną porę (niektóre z tych pożarów pojawiały się w godz. 20-21) i wieczorne zawilgocenie, jest wielce prawdopodobne, że mogły to być umyślne podpalenia.

– Od końca maja, do końca czerwca na terenie gminy Chlewiska było 17 pożarów poszycia leśnego (Chlewiska – 9, Aleksandrów -3, Koszorów – 3, Skłoby – 1 i Budki – 1) – informował na początku lipca br. st. kpt. Bartłomiej Wilczyński, rzecznik komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Szydłowcu.

– Niewykluczone, że są to podpalenia. Byłem na miejscu, przy jednym z takich pożarów w Chlewiskach, bo akurat miałem wtedy służbę i widać było wyraźnie, że ogień pojawił się prawie jednocześnie aż w trzech miejscach… Takie przypadki same raczej się nie zdarzają – stwierdził wówczas strażacki rzecznik. O podobnych przypuszczeniach mówił także Robert Gałązka, prezes OSP Chlewiska.

 

Ogień szybko obejmuje leśne poszycie

Zbigniew Dąbrowski, szef Nadleśnictwa Skarżysko Kamienna, któremu podlegają również lasy na terenie naszego powiatu. – Wyschnięta ściółka sprawia, że ogień szybko obejmuje leśne poszycie. W wielu punktach na terenie naszego nadleśnictwa, mamy pożarowe wieże obserwacyjne. Już od lat, dobrze zdają one egzamin w wykrywaniu zarzewia ognia w naszych lasach.

– Na obszarze powiatu szydłowieckiego, tych leśnych pożarów jest faktycznie dość dużo. Najczęściej wynikają one z powodu wypalania nieużytków. Bo ten ogień podłożony pod wyschnięte trawy i chwasty, szybko przenosi się na poszycie leśne. Przynajmniej jak dotychczas, ze względu na szybką reakcję służb leśnych i strażaków w większości były to raczej małe pożary, które na szczęści nie przerodziły się w duże pożary, jak to zdarzało się w latach poprzednich.

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud