Wojewoda mazowiecki: uchwała rażąco narusza porządek prawny

flash Szydłowiec

30 sierpnia Rada Miejska w Szydłowcu powołując się na zapisy ustawy o samorządzie gminnym, a także ustawę o finansach publicznych, podjęła decyzję w sprawie zaopiniowania zastosowania ulgi w spłacie należności cywilnoprawnych, w postaci umorzenia należności z tytułu wieczystego użytkowania gruntów zakładowi pracy chronionej w Szydłowcu. Chodziło o kwotę blisko 20 tys. zł. Uchwała trafiła pod lupę wojewody mazowieckiego. Ten na początku października wydał tzw. rozstrzygnięcie nadzorcze, które jednoznacznie rzuca nowe światło na sprawę. Zdaniem wojewody, uchwała szydłowieckich radnych w sposób rażący narusza porządek prawny, co czyni zasadnym stwierdzenie jej nieważności. Tak przynajmniej wynika z pisemnego uzasadnienia rozstrzygnięcia nadzorczego.

Dlaczego i gdzie radni popełnili błąd? Uchwała – według Zdzisława Sipiery – narusza art. 59 ustawy o finansach publicznych. Z treści przepisu wynika, iż „w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem dłużnika lub interesem publicznym należności pieniężne mające charakter cywilnoprawny, przypadające jednostce samorządu terytorialnego lub jej jednostkom podległym, mogą być umarzane albo ich spłata może być odraczana lub rozkładana na raty, na zasadach określonych przez organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, z zastrzeżeniem ust. 4.  Organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego określi szczegółowe zasady, sposób i tryb udzielania ulg, o których mowa w ust. 1, warunki dopuszczalności pomocy publicznej w przypadkach, w których ulga stanowić będzie pomoc publiczną, oraz wskaże organ lub osobę uprawnione do udzielania tych ulg„.

Zdaniem wojewody w/w zapisy ustawy o finansach publicznych wskazują na obowiązek Rady określenia w drodze uchwały stanowiącej prawo miejscowe szczególnych zasad oraz sposobu i trybu udzielania ulg, w tym umarzania należności mających charakter cywilnoprawny. Upoważnienie, a jednocześnie zobowiązanie Rady do uchwalenia takich zasad nie może być utożsamiane z prawem do opiniowania wniosków o umorzenie należności. Podjęcie uchwały o zaopiniowaniu wniosku nie znajduje uzasadnienia w treści przywołanego przepisu ustawy.

Skarga do WSA

Wojewoda wytknął radnym jeszcze jedn błąd. Treść par. 1 uchwały, nie pozwala na określenie woli organu. Zapis aktu przesłanego do organu nadzoru brzmi: „Rada Miejska w Szydłowcu… pozytywnie/negatywnie opiniuje…” Taki zapis – wg wojewody – jest niedopuszczalny.

Co oznacza to dla rady Miejskiej? Ni mniej, ni więcej, iż rozstrzygnięcie nadzorcze wstrzymało wykonanie uchwały z mocy prawa.

O sprawie, raptem kilka dni temu dowiedział się Marek Plewa, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Szydłowcu. – Trudno odnieść się w tym momencie, dlaczego wojewoda mazowiecki uznał uchwałę za niezgodą z prawem. Przebywam na zwolnieniu lekarskim i nie zapoznałem się jeszcze z pisemnym uzasadnieniem rozstrzygnięcia nadzorczego. Z pewnością przyjrzę się tej sprawie – powiedział w miniony piątek.

– Znam treść uzasadnienia rozstrzygnięcia nadzorczego na jakie powołuje się wojewoda. W tym przypadku bardziej chodzi o prawo stanowiące. Moim zdaniem nie doszło, tak jak napisano do rażącego naruszenia prawa. Mamy czas by skorygować błąd – twierdzi przewodniczący RM Marek Koniarczyk. I dodaje, że w najbliższym czasie poprosi przedstawicieli wydziału, odpowiedzialnego za przygotowanie projektu uchwały o poprawki. – Na przyszłość taka sytuacja z pewnością nie może mieć miejsca. To sygnał dla osób merytorycznych, którzy byli odpowiedzialni za przygotowanie aktu prawa miejscowego – tłumaczy rozmówca TS.

Jako główny argument przemawiający za umorzeniem należności wspomnianemu zakładowi pracy chronionej, przewodniczący Koniarczyk przytacza przede wszystkim chęć pomocy podmiotowi, jaki znalazł się na zakręcie. – Rozmawialiśmy z przedstawicielami zakładu, który od pewnego czasu boryka się z problemami. Przedstawiono nam plan restrukturyzacyjny, który ma zostać wcielony w życie – mówi przewodniczący RM.

Czy wiesz, że…
Rada Miejska w Szydłowcu ma prawo się odwołać. Przysługuje jej skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w ciągu 30 dni od daty doręczenia. Wniesiona musi być za pośrednictwem wojewody. Wiele, o czym mówi w rozmowie z TS przewodniczący Marek Koniarczyk, wskazuje jednak na to, że taki scenariusz nie wejdzie w życie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.