home

Zamknęliśmy usta niektórym niedowiarkom

  • Napisany przez:
  • Skomentuj
  • Pin it

Walczącą jak równy z równym z najlepszymi, stawiającą na atak drużynę, kibice z pewnością chcieliby oglądać w każdym ze spotkań. Szydłowianka Szydłowiec bo o niej mowa, zakończyła pierwszą odsłonę sezonu na 13. pozycji w tabeli. Mimo, iż drużyna Andrzeja Koniarczyka ma niewielką stratę do czołowej ósemki, jej szkoleniowiec nie jest do końca zadowolony. – Dobra atmosfera w naszym klubie to podstawa – podkreśla.…

TYGODNIK: – 26 punktów wywalczonych w 19 kolejkach to dorobek z którego można być zadowolonym czy raczej pozostawia po sobie niedosyt?

A. Koniarczyk, Szkoleniowiec Szydłowianki Szydłowiec: – Trzynasta lokata jaką zajmujemy po pierwszej odsłonie sezonu nie do końca odzwierciedla możliwości naszej drużyny. Warto zwrócić uwagę, iż niewielka różnica punktowa dzieli nas od ekip, które plasują się w ścisłej czołówce tabeli. Nie jest niespodzianką natomiast ścisła czołówka tabeli. Przed rozpoczęciem sezonu było wiadomo, że Broń Radom, Victoria Sulejówek czy Mszczonowianka Mszczonów będą wysoko. To drużyny, które z pewnością mają wyższe aspiracje. Nie wszystko jednak stracone. Lokata w pierwszej ósemce nie jest niczym odległym. Wierzę w zawodników, iż jesteśmy w stanie na koniec sezonu znaleźć się jeszcze bliżej.

– W kilku spotkaniach Szydłowianka udowodniła, że jest w stanie rywalizować jak równy z równym z najlepszymi. Miłą niespodzianką była zwłaszcza wygrana przed własną publicznością z Victorią Sulejówek.

– Przez niektórych już na wstępie byliśmy skazywani na porażkę. Stało się jednak inaczej, oczywiście ku naszemu zadowoleniu. Sprawiliśmy fajny prezent kibicom. Ciekawostką jest fakt, iż z potentatami rozgrywaliśmy niezłe zawody, rywalizując jak równy z równym. Nawet przegrany mecz z radomską Bronią, pokazał, że Szydłowianka ze swoim zaangażowaniem i charakterem jest w stanie zwojować wiele. Szkoda natomiast straconych punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Graliśmy ofensywnie, ale nie byliśmy w stanie otworzyć worka z bramkami. Było kilka takich wpadek.

– Czego zabrakło by punktów na koncie było więcej?

– Brakowało nam przede wszystkim szczęścia. Po trochu także skuteczności. Bardziej jako trenera martwiło by mnie to, gdyby zespół nie stwarzał sytuacji pod bramką przeciwnika. W każdym z pojedynków staraliśmy się grać otwarty futbol. Nie było kalkulowania i kunktatorstwa. To głównie zasługa dobrego zrozumienia i zgrania. Nasza kadra w letnim okienku transferowym nie uległa zbyt wielkim zmianom. Rewolucji w składzie nie przewidywaliśmy i takowej nie było. Dobrym posunięciem z naszej strony okazało się pozyskanie Ukraińca. Pokazał się z dobrej strony. Podobnie jak Kamil Lewiński. Były to dwa, strzały w 10.

– Lewiński pozostanie na rundę wiosenną w Szydłowiance?

– Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja w najbliższych tygodniach, ale mamy taką nadzieję. Dobrze wkomponował się w zespół. Polityka klubu jest taka by stawiać na młodzież, a co za tym idzie wychowanków. Drużyna budowana jest od 4-5 lat. W momencie kiedy zostałem szkoleniowcem i wywalczyliśmy awans z klasy okręgowej do IV ligi, staramy się podążać właśnie tą ścieżką. Praktycznie rokrocznie, przed każdą rundą dochodzi do kosmetycznych roszad. W kadrze I zespołu jest 8 młodzieżowców. To świetny wynik. Przykład innych klubów, również z IV ligi mazowieckiej pokazuje, że z młodzieżowcami są kłopoty. Mam ten komfort, iż mogę pozwolić sobie na rotacje w składzie. Z postawy młodych zawodników jestem tylko i wyłącznie zadowolony. Nie mam prawa narzekać.

– Szydłowiacka młodzież coraz mocniej puka do wyjściowego składu.

– Plusem jest to, że z większością z zawodników z roczników 1996, 1998 i 1999 miałem już wcześniej kontakt. Z Radomiakiem Radom rywalizowaliśmy jak równy z równym. Awansowaliśmy o jeden szczebel, grając w wyższej lidze i pokazując się z dobrej strony. Powiedziałem kiedyś tym chłopakom, że ci którzy pozostali z nami otrzymają szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności w piłce seniorskiej. Otrzymali możliwość pokazania się IV lidze, trzymając oczywiście odpowiedni poziom sportowy.

– W zimowej przerwie w drużynie dojdzie do wielu zmian?

– Na razie za wcześnie by o tym mówić. Za kilka tygodni przekonamy się w którym kierunku potoczą się rozmowy. Tworzymy super kolektyw, zgraną ekipę, która szanuje się między sobą. I tak to powinno wyglądać w kolejnych miesiącach. Dobra atmosfera w naszym klubie to podstawa. Zawodnicy nie patrzą tylko i wyłącznie przez pryzmat pieniędzy i tego, ile w Szydłowiance będą mogli zarobić. Większość z nich występy i możliwość zarabiania pieniędzy traktuje, jako formę podreperowania domowego budżetu.

Runda jesienna Szydłowianki w liczbach
19 – spotkań rozegrała w rundzie jesiennej ekipa z Szydłowca
26 – punktów na koncie wywalczyli gracze Andrzeja Koniarczyka
8 – meczów wygrali
2 – spotkania kończyły się podziałem punktów
9 – pojedynków Szydłowianka przegrała
37 – krotnie Szydłowianka wpisywała się na listę strzelców
36 – goli straciła

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud