Płoną trawy, płoną lasy… podpalaczy brak?

Choć w sąsiednich powiatach, jak choćby przysuskim wiosenno-letnich pożarów suchych traw, rolniczych nieużytków oraz lasów i poszycia w nich, również nie brakuje, w naszym regionie można mówić o rekordowej, pożarowej epidemii!…

I nie jest to diagnoza „naciągana”, gdyż najdobitniej potwierdzają to statystyki. Tylko w pierwszym półroczu br. pożarów było dwa razy więcej, a przypadków pożarów traw i rolniczych nieużytków – aż trzy razy. Również leśnych pożarów na naszym terenie odnotowano – dwa razy więcej, niż przed rokiem!….

W większości, są to podpalenia…

– Nie wnikając zbytnio w szczegóły, w większości przypadków są to umyślne podpalenia, albo zaprószenie ognia z powodu skrajnej i karygodnej nieostrożności…

Ale faktem jest również, że granica między podpaleniem, a zaprószeniem może być minimalna… Poza strzepywaniem papierosowego popiołu wśród wyschniętych traw czy też leśnej ściółki, sucha roślinność może zapalić się „od pociągu”, z którego przez okno ktoś nierozsądny wyrzuci niezgaszony, papierosowy niedopałek albo od samochodu, który „niespodziewanie zaiskrzy” – w wyschniętą na pieprz, przydrożną trawę – podkreśla mł. bryg. Sławomir Mielniczuk, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Szydłowcu

– Od siedmiu lat, corocznie prowadzimy profilaktyczną akcję pod hasłem „Stop, nie wypalaj traw”. Poza szkolną młodzieżą, staramy się także edukować i przekonywać dorosłych  mieszkańców powiatu szydłowieckiego, do zaniechania tych ekologicznie szkodliwych i bardzo niebezpiecznych przypadków pozornego „oczyszczania” rolniczych zagonów… Niestety, nie tylko tegoroczne statystyki dobitnie potwierdzają, że nadal zbyt dużo jest przypadków ignorowania tego wypaleniowego zakazu – ubolewa nasz rozmówca.

– Od początku tego roku do naszej komendy wpłynęły 4 zgłoszenia, dotyczące podpaleń suchych traw, leśnych terenów i nieużytków. Dotychczas do sądu skierowany został jeden wniosek przeciwko mieszkańcowi gminy Szydłowiec. W pozostałych, zgłoszonych przypadkach, prowadzone są czynności operacyjne i procesowe – poinformowała nas st. sierż. Marlena Skórkiewicz, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szydłowcu.

Zbyt duża ilość nieużytków…

Dlaczego „nieużytkowych pożarów” i przypadków płonących traw jest w naszym regionie – aż tak dużo. Bynajmniej, przyczyną tego nie są jedynie wysokie temperatury i związana z tym susza…

I choć zabrzmi to paradoksalnie i banalnie: przyczyną wiosenno-letnich pożarów nieużytków – jest zbyt duża ilość tych nieużytków…

–  Powiat szydlowiecki jest dość specyficzny, ze względu że jest tu dużo rolniczych nieużytków i stąd taka duża ilość pożarów wyschniętych traw, chwastów i innych chaszczy. A dzieje się tak dlatego, że duża ilość dawnych pól nie jest już uprawiana. Jeśli faktycznie jest tak mało rolniczo zagospodarowanych areałów, wyschnięte bujne zarośla na tych zapomnianych zagonach, stwarzają realne pożarowe zagrożenie, tym bardziej kiedy bezmyślnych podpalaczy w wielu wiejskich miejscowościach, niestety nie brakuje…  – Barierą ochronną, zapobiegającą na polach pożarom, jest pole uprawne…  Zaorane pole znacznie zmniejsza pożarowe prawdopodobieństwo. A ponieważ faktycznych rolników, na terenie powiatu szydłowieckiego jest coraz mniej, pożarowe – polowe niebezpieczeństwo jest coraz większe. Tym bardziej, że bezmyślnych podpalaczy wciąż nie brakuje  – podkreśla  mł. bryg. Sławomir Mielniczuk.

 

Rekordowe statystyki – alarmują!

O tym, że już w pierwszym półroczu doszło do pożarowego rekordu najlepiej świadczy proste zestawienie.

Z ilości zdarzeń zapisanych w statystycznych zestawieniach komendy Państwowej Straży Pożarnej w Szydłowcu wynika, że w całym 2018 roku odnotowano – 784 takie przypadki. Natomiast tylko do połowy br. (dokładnie do 27 czerwca br.) liczba pożarowych zdarzeń to – aż 947.

Ze statystyk szydłowieckiej komendy wynika, że w pierwszym półroczu br. było ponad dwa razy więcej zdarzeń (pożarów, miejscowych zagrożeń, alarmów fałszywych), niż w podobnym okresie przed rokiem ( 2019 r. – 947 przypadków; 2018 r. – 422).

Jeśli chodzi o same tylko pożary, w analogicznym okresie roku poprzedniego było ich na terenie naszego powiatu, niemalże trzy razy mniej – 2019 r. – 792: 2018 r. – 288 pożarów.

Wśród pożarowych statystyk w minionym półroczu zdecydowanie przodują dwie gminy – Szydłowiec (296 przypadków) i Chlewiska (284). Na kolejnych miejscach plasują się Jastrząb (83) i Orońsko (83). Najmniej pożarów odnotowano natomiast w gm. Mirów.

(Max.)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Wiadomości

Najnowsze komentarze

Galerie

Najbradziej popularne

Najnowsze

Komenda Powiatowa Policji w Starachowicach poszukuje zaginionego mieszkańca Starachowic. Arkadiusz Ziewiec lat 53. W dniu 7 grudnia 2019 r. zostało zgłoszone zawiadomienie o zaginięciu,...
Podstawowym kryterium decydującym o zatrzymaniu przez policjanta dowodu rejestracyjnego jest stan techniczny pojazdu. Funkcjonariusz zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) w razie stwierdzenia lub uzasadnionego...
Strażacy ochotniczych straży pożarnych, działających na terenie gminy Szydłowiec otrzymali nowoczesny sprzęt ratowniczy. W czwartek, 5 grudnia Burmistrz Artur Ludew przekazał nowe wyposażenie, zakupione...

Popularne w ostatnich dniach

Najnowsze komentarze