Reklama

Odeszła na Wieczną Wartę ppor. Jadwiga Włodarczyk ps. "Iwonka", żołnierz Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Żołnierz Niezłomny

7 kwietnia 2026 r. odeszła na Wieczną Wartę ppor. Jadwiga Włodarczyk ps. "Iwonka", żołnierz Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Żołnierz Niezłomny. Uroczystość pogrzebowa rozpoczęła się 10 kwietnia 2026 r. o godz. 14.00 wprowadzeniem trumny ze zmarłą z kaplicy do kościoła św. Zygmunta w Szydłowcu.

Msza św. żałobna odbyła się z udziałem rodziny zmarłej, jej sąsiadów i znajomych, społeczności Szydłowca i innych miejscowości, poseł na Sejm RP Agnieszki Górskiej, Starosty Szydłowieckiego Roberta Górlickiego, przedstawicieli Gminy Szydłowiec z zastępcą burmistrza Szydłowca Anetą Furmańską i przewodniczącą Rady Miejskiej Jadwigą Kopycką oraz pocztu sztandarowego III baonu 72 pułku piechoty Armii Krajowej z Podobwodu Szydłowiec. Dowódca Garnizonu Radom i 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu płk pil. Michał Kras do uroczystości pogrzebowej skierował kompanię honorową, pododdział honorowy z pocztem sztandarowym, orkiestrę wojskową (trębacz, werblista), żołnierzy do niesienia poduszki z odznaczeniami, składania wieńców i wiązanek oraz posterunek honorowy. W uroczystości pogrzebowej była też delegacja 63 Batalionu Lekkiej Piechoty z Nowego Miasta nad Pilicą z 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej z dowódcą 2 kompanii por. Damianem Dębowskim.

Po Mszy św. - procesja z księdzem na cmentarz parafialny oraz wojskową asystą honorową. Przy grobie była asysta żołnierzy i pocztów sztandarowych, a ksiądz modlił się za duszę zmarłej wraz z rodziną i uczestnikami ceremonii pogrzebowej.

Reklama

Mowy pogrzebowe wygłosili:

Jerzy Bąk, ze ŚZŻAK Okręg Radom Koło Szydłowiec, Agnieszka Górska, poseł na Sejm RP.

Kompania honorowa, na komendę dowódcy ppor. Kamila Pawłowskiego, oddała trzy salwy honorowe, wyrażając najwyższy szacunek zmarłej ppor. Jadwidze Włodarczyk. Trębacz z Orkiestry Wojskowej w Radomiu odegrał utwór "Śpij kolego", a poczty sztandarowe salutowały sztandarami.

 

Śp. ppor. Jadwiga Włodarczyk ps. "Iwonka"

Wychowała się w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Miała prawych i dobrych rodziców, Eugenię z d. Gluzińska i Stanisława Szelocha, którzy służyli Bogu, Ojczyźnie i miejscowej społeczności.

Reklama

Stanisław Szeloch w 1917 r. służył w I Korpusie Polskim gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, a w latach 1919-1922 był więziony przez bolszewików i skazany na rozstrzelanie, ale udało mu się uciec z niewoli.

Cała najbliższa rodzina ppor. Jadwigi była zaangażowana w pracę konspiracyjną w Armii Krajowej Placówce Sadek w Podobwodzie Szydłowiec. W dniu 7 września 1944 r. "Iwonka" przenosiła pistolet maszynowy ukryty w worku z sianem. Została zatrzymana w Sadku przez żołnierza niemieckiego i w następstwie całą jej najbliższą rodzinę dotknęły tragiczne wydarzenia. Zostali wywiezieni do gestapo w Radomiu, gdzie byli więzieni, przesłuchiwani, bici i maltretowani. Starsza siostra Katarzyna, żołnierz AK ps. "Kalina", została wywieziona do niemieckiego obozu w Austrii, a po zwolnieniu pozostałej rodziny z więzienia w październiku 1944 r. ojciec Stanisław Szeloch zmarł wskutek pobicia na gestapo.

Reklama

W okresie listopad-grudzień 1944 r. ppor. Jadwiga "Iwonka" wykonywała zadania łączniczki w III baonie szkolno-dywersyjnym 72 pp AK, dowodzonym przez kpt. Krzysztofa Hofmana "Cypriana".

W okresie od czerwca do września 1945 r. była łączniczką w oddziale o kryptonimie "Lot", w którym żołnierzem był jej brat Ryszard Szeloch ps. "Kruk". Oddział powstał w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej i był dowodzony przez por. Stanisława Henryka Podkowińskiego ps. "Ostrolot". Oddział liczył ok. 30 żołnierzy i kwaterował w Ciepłej, Zdziechowie, Wysokiej. Przeciwdziałał represjom, jakich dopuszczał się komunistyczny aparat bezpieczeństwa na żołnierzach AK i miejscowej społeczności. Żołnierze oddziału brali udział w rozbiciu więzienia UB w Kielcach w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. oraz więzienia UB w Radomiu w dniu 9 września 1945 r., gdzie uwolniono wielu żołnierzy AK.

Reklama

Od listopada 1945 r. do września 1946 r. była łączniczką w oddziale, w którym dowódcą drużyny był też jej brat plut. Ryszard ps. "Kruk". Oddział powstał w ramach Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość i był dowodzony przez ppor. Mariana Sadowskiego ps. "Dzida", "Dan", byłego dowódcę drużyny w oddziale "Lot". Na początku września 1946 r. w Jedlni Letnisko, przed ujawnieniem oddziału, otrzymała rozkaz, aby się nie ujawniała i była łączniczką niezdekonspirowaną oraz wykonywała zadania w oddziałach prowadzących nadal działalność niepodległościową. Oddział ppor. Mariana Sadowskiego "Dzidy", "Dana" ujawnił się w dniu 6 września 1946 r. we wsi Piotrkowice w gminie Jedlnia.

"Iwonka" nadal wykonywała zadania łączniczki, w tym pomagając swojemu bratu plut. "Krukowi" w kontaktach z oddziałami ppor. Tadeusza Zielińskiego "Igły" oraz por. Aleksandra Młyńskiego "Drągala". Od 1947 do 1949 r. była kilka razy aresztowana i wywożona do katowni UB, tj. Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Radomiu przy ul. Kościuszki, jako podejrzana o przynależność do organizacji WiN i wypytywana o miejsce pobytu jej brata plut. "Kruka". Areszt i przesłuchania trwały po kilka dni, a nawet parę tygodni. Nie zaprzestała jednak dalszego wykonywania zadań łączniczki w podziemiu niepodległościowym, w tym kontaktowała się z grupą por. Aleksandra Życińskiego "Wilczura".

Reklama

W dniu 31 stycznia 1949 r. plut. Ryszard Szeloch ps. "Kruk" zostaje otoczony przez oddział UB i KBW w Zbijowie, nie chce się poddać i ginie wskutek wymiany strzałów.

Po śmierci brata Jadwiga Włodarczyk zakończyła działalność w podziemiu niepodległościowym.

Ukończyła szkołę średnią, Gimnazjum w Szydłowcu. Pracowała w Zakładach Metalowych w Skarżysku-Kamiennej i w Banku Spółdzielczym w Szydłowcu, skąd przeszła na emeryturę. Uczestniczyła w uroczystościach patriotycznych dotyczących umacniania polskiego patriotyzmu i polskich tradycji narodowych.

Reklama

Za walkę o wolność i niepodległość Polski otrzymała awans na stopień oficerski podporucznika, przyznany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Była odznaczona medalami i odznaczeniami.

Śp. ppor. Jadwiga Włodarczyk, jej brat ppor. Ryszard Szeloch ps. "Kruk", "Biały Kruk", "Szpilka" oraz jej siostra Katarzyna Szeloch (Włodarczyk) ps. "Kalina" walczyli z okupantem niemieckim, sowieckim i tymi, którzy z okupantami współpracowali. Zachowali godność, byli wierni zasadom, nawet gdy większość społeczeństwa uległa strachowi i presji. Poeta Zbigniew Herbert w wierszu "Przesłanie Pana Cogito" napisał: "idź wyprostowany wśród tych, co na kolanach". Tak właśnie szli córki i syn Eugenii i Stanisława Szelochów.

Reklama

Śp. ppor. Jadwiga Włodarczyk "Iwonka" Ojczyźnie poświęcała wszystko i była zawsze wierna Polsce, kierując się dewizą "Bóg, Honor, Ojczyzna".

Dziś na nowo musimy odkryć znaczenie i wartość słów "Bóg, Honor, Ojczyzna", aby zachować naszą tożsamość narodową, naszego ducha, nasz patriotyzm, naszą wolność i wolną Ojczyznę.

W naszej pamięci pozostanie na zawsze!

Jerzy Bąk, ŚZŻAK Okręg Radom Koło Szydłowiec

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/04/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Szydlowiecki.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości