Reklama

Plaga podpalanych traw Pożar za pożarem! Strażacy ruszają do akcji niemal codziennie

To już prawdziwa plaga. W ostatnich dniach strażacy z powiatu szydłowieckiego i okolic niemal codziennie wyjeżdżają do pożarów suchych traw i nieużytków. W akcjach bierze udział kilkudziesięciu ratowników i liczne wozy strażackie. Wystarczy chwila, iskra i podmuch wiatru, by ogień zagroził domom i ludziom.

Seria pożarów dzień po dniu

Nie ma dnia bez alarmu. Strażacy z ochotniczych jednostek i Państwowej Straży Pożarnej od początku marca walczą z kolejnymi pożarami nieużytków i suchych traw. To tylko kilkaa  przykładów. 

9 marca – Jastrząb, ul. Zamoście O godzinie 15:07 strażacy zostali wezwani do pożaru suchych traw i trzcin. Ogień objął około 30 arów terenu. Na miejscu działał zastęp OSP Jastrząb, który szybko opanował sytuację. 

10 marca – kolejny alarm

Krawara, godz. 17:58 Strażacy z OSP Pawłów zostali wezwani do pożaru nieużytków rolnych. W akcji brały udział aż cztery jednostki: JRG Szydłowiec` OSP Pawłów (2 zastępy), OSP Broniów, OSP Ostałówek

Reklama

11 marca – pożary jeden po drugim

Ten dzień był szczególnie pracowity dla strażaków.

15:18 – Cukrówka Pożar nieużytków rolnych. Do akcji ruszyło sześć pojazdów strażackich z PSP i OSP. 16:35 – Budki III Kolejne zgłoszenie – płonące nieużytki. Na miejscu działały cztery jednostki: JRG Szydłowiec oraz OSP Skłoby, Chlewiska i Budki.

14 marca – ogień przy trasie S7

Świerczek, godz. 13:26 Strażacy zostali zadysponowani do pożaru suchych traw przy drodze dojazdowej do trasy S7. Spłonęło około 10 arów terenu. W akcji uczestniczyły cztery wozy: OSP Wola Lipieniecka, OSP Jastrząb, OSP Szydłowiec` JRG Szydłowiec

Reklama

Jednego dnia nawet trzy pożary

Prawdziwy maraton mieli także strażacy z Orońska. W ciągu jednego dnia interweniowali trzy razy.

Krogulcza Sucha – 14:49 – pożar traw na obszarze ok. 10 arów

Dobrut/Bąków – 18:25 – kolejne płonące nieużytki

Orońsko, ul. Wierzbicka – ogień objął aż pół hektara terenu, a strażacy musieli gasić go pieszo przy użyciu hydronetek i tłumic

Silny wiatr sprawiał, że płomienie błyskawicznie zbliżały się do zabudowań.

Dziesiątki strażaków i wozów w akcji

Tylko w opisanych zdarzeniach brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej i dziesiątki ratowników. Każdy taki wyjazd to czas, paliwo, sprzęt i ogromny wysiłek ludzi, którzy mogliby w tym czasie ratować życie w naprawdę poważnych zdarzeniach.

Reklama

A wszystko przez coś, co wielu wciąż uważa za "wiosenną tradycję".

Podpalacze nadal myślą, że są sprytniejsi?

Wypalanie traw nie użyźnia gleby, nie przyspiesza wzrostu roślin i nie jest żadnym "porządkowaniem pola". To zwyczajnie bezmyślność i głupota.

Każde takie podpalenie może w kilka minut zamienić się w pożar zagrażający domom, lasom, zwierzętom i ludziom.

Ktoś rzuca zapałkę i odjeżdża. Potem kilkanaście osób w ciężkich ubraniach i z kilkoma tonami sprzętu musi biegać po polach i gasić ogień.

Apel do mieszkańców

Strażacy po raz kolejny apelują:

nie wypalajcie traw,

Reklama

reagujcie, gdy widzicie podpalenia,

zgłaszajcie takie sytuacje służbom.

Jedna zapałka może wywołać tragedię. A strażacy naprawdę mają co robić – bez gaszenia czyjejś bezmyślności. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Szydlowiecki.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości