Zapowiadane od tygodni polityczne przesilenie w powiecie szydłowieckim zakończyło się zachowaniem status quo. Choć opozycja podtrzymała swój sprzeciw wobec polityki urzędujących władz, wniosek o odwołanie zarządu nie zdobył wymaganej prawem większości kwalifikowanej.
Głosowanie, które odbyło się podczas XXIX sesji w środę, 2 września 2026 roku, było bezpośrednią konsekwencją czerwcowego kryzysu, kiedy to starosta Robert Górlicki nie otrzymał wotum zaufania ani absolutorium. Letnia przerwa w obradach nie przyniosła jednak żadnych zmian w układzie sił lokalnego samorządu. Wynik decydującego starcia okazał się co do głosu identyczny jak dwa miesiące wcześniej.
Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, aby skutecznie odsunąć od władzy starostę i podległy mu zarząd, przeciwnicy musieli zmobilizować większość 3/5 ustawowego składu rady w głosowaniu tajnym. W przypadku 15-osobowej Rady Powiatu Szydłowieckiego oznaczało to konieczność zebrania minimum 9 głosów „za”.
Opozycyjny blok zdołał jednak wygenerować jedynie 7 głosów poparcia.
Dokładny rozkład głosów radnych wyglądał następująco:
Identycznie jak pod koniec czerwca, języczkiem u wagi okazała się postawa trzech radnych, w tym zasiadających w zarządzie wicestarosty Anity Gołosz oraz Barbary Majewskiej (wraz z Agnieszką Sobutką-Klepaczewską). Ich ponowne wstrzymanie się od głosu zablokowało opozycji możliwość przejęcia władzy, ale jednocześnie potwierdziło, że obecny zarząd rządzi bez stabilnego i pełnego poparcia własnego zaplecza.
Podczas burzliwych obrad radni wielokrotnie wracali do dyskusji nad realizacją powiatowych inwestycji. Krytycy zarządu wytykali opóźnienia i niewykonanie kluczowych zadań w zakładanym stopniu, z kolei obrońcy starosty wskazywali na obiektywne trudności.
Zarząd Powiatu Szydłowieckiego w niezmienionym składzie (Robert Górlicki, Anita Gołosz, Karol Siebyła, Barbara Majewska, Cezary Sierawski) utrzymał stanowiska. Szydłowiecki samorząd wchodzi jednak w jesienny sezon polityczny z wyraźnym, głębokim podziałem, który zmusi obie strony do trudnego kompromisu przy każdym kolejnym głosowaniu, szczególnie budżetowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze