Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. Jana III Sobieskiego w Szydłowcu ma nowego dyrektora! Burmistrz Artur Ludew powierzył to stanowisko Rafałowi Arakowi. Nowy dyrektor podejmuje wyzwanie z misją rozwoju placówki i wspierania uczniów oraz nauczycieli.
Burmistrz Szydłowca Artur Ludew powierzył stanowisko dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. Jana III Sobieskiego w Szydłowcu Panu Rafałowi Arakowi. Nowy dyrektor obejmuje placówkę z dużym zaangażowaniem i gotowością do realizacji ambitnych planów rozwoju szkoły. Jego doświadczenie i wizja mają przyczynić się do dalszego podnoszenia jakości nauczania oraz tworzenia przyjaznego środowiska dla uczniów i nauczycieli. Współpraca z gronem pedagogicznym, rodzicami i społecznością lokalną będzie kluczowa dla dalszego rozwoju placówki. Gratulujemy nominacji i życzymy owocnej pracy na rzecz edukacji młodego pokolenia. Wierzymy, że pod kierownictwem Pana Rafała Araka szkoła będzie miejscem inspirującym do nauki i rozwoju. Nowy dyrektor obejmuje funkcję w ważnym momencie, gdy szkoły mierzą się z nowymi wyzwaniami edukacyjnymi. Mamy nadzieję, że jego pomysły i zaangażowanie przyniosą wiele pozytywnych zmian. Powodzenia i sukcesów w realizacji planów!
fot. UM Szydłowiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Społeczność szkolna ma nadzieję ,że będzie lepsza współpraca między dyrekcją a samorządem w sprawie funkcjonowania świetlicy szkolej - sale świetlicowe , wyposażenie , mniejsza ilość dzieci w salach.
W szkole nr 1 dużo dzieci zapisanych jest do świetlicy , ale brakuje wyposażonych sal świetlicowych , niektóre zajęcia odbywają się w salach lekcyjnych nieprzystosowanych do tego typu zajęć.
Brakuje sali świetlicowej w szkole ,ponieważ miejsce zajmuje orkiestra miejska ,gdzie odbywają się próby.
Szara rzeczywistość szkolna.
Powinno się kuratorium tej sytuacji przyjrzeć.
Za bezpieczeństwo dzieci w szkole i odpowiednie warunki pracy nauczycieli odpowiada przede wszystkim dyrekcja szkoły.
W niektórych szkołach warunki w świetlicach nie spełniają norm bhp głównie z powodu oszczędności finansowych.
Nauczyciele w Polsce mają coraz trudniejszą pracę. Przybywa im coraz więcej obowiązków, najczęściej nie ma dobrej współpracy z dyrekcją ,samorządem , praca jest niestabilna z powodu decyzji dyrekcji, ministra edukacji , do tego dochodzą słabe zarobki. Młodzi nauczyciele traktują pracę w oświacie jako sposób na przeczekanie w poszukiwaniu lepszego zajęcia.
Zbliża się oczekiwany przez uczniów i nauczycieli koniec roku szkolnego. Ciekawe czy nowy rok przyniesie pozytywne zmiany ,czy też będą stare problemy jak to zwykle w szkołach samorządowych.
Jeżeli brakuje sal przystosowanych do zajęć świetlicowych to nie powinno się przyjmować nadmiaru uczniów. Tylko tyle na ile pozwalają odpowiednie warunki w sali.
Zgodnie z zaleceniami Państwowej Inspekcji Saanitarnej na jednego ucznia w sali powinno przypadać o 2 do 2,5 metra kwadratowego powierzchni.
Jak za dużo dzieci przebywa w świetlicy i nie ma przystosowanych sal to uczniowie klas młodszych powinni się uczyć na 2 zmiany.
W szkołach podstawowych alternatywą dla świetlicy powinny być bezpłatne zajecia dla uczniów rozwijające zainteresowania np. sportowe , plastyczne , muzyczne itp.
Społeczność szkolna ma nadzieję ,że będzie lepsza współpraca między dyrekcją a samorządem w sprawie funkcjonowania świetlicy szkolej - sale świetlicowe , wyposażenie , mniejsza ilość dzieci w salach.
W szkole nr 1 dużo dzieci zapisanych jest do świetlicy , ale brakuje wyposażonych sal świetlicowych , niektóre zajęcia odbywają się w salach lekcyjnych nieprzystosowanych do tego typu zajęć.
Brakuje sali świetlicowej w szkole ,ponieważ miejsce zajmuje orkiestra miejska ,gdzie odbywają się próby.