Nie tak początek przedsezonowych sparingów wyobrażali sobie kibice i zawodnicy GKS Gryfii Mirów. W minioną niedzielę drużyna rozegrała swój pierwszy mecz kontrolny przed nowym sezonem, ulegając na własnym boisku rezerwom Orła Wierzbica aż 1:5. Dla zespołu z Mirowa, który treningi wznowił niespełna dwa tygodnie temu, była to cenna, choć bolesna lekcja futbolu.
W minioną niedzielę, 26 lipca o godzinie 11:00, na stadionie w Bieszkowie Dolnym kibice zgromadzili się, aby zobaczyć w akcji odświeżony skład Gryfii Mirów. Choć był to jedynie mecz towarzyski, spotkanie z ligowym rywalem, jakim jest Orzeł II Wierzbica, traktowano jako niezwykle istotny sprawdzian formy fizycznej i taktycznej.
Przypomnijmy, że piłkarze z Mirowa wrócili do oficjalnych treningów i przygotowań do sezonu 2026/2027 stosunkowo niedawno, bo 14 lipca. Krótki czas spędzony na boisku treningowym dał o sobie znać w starciu z lepiej dysponowanymi tego dnia gośćmi z Wierzbicy. Rezerwy Orła narzuciły swój styl gry, bezlitośnie wykorzystując błędy w formacji obronnej gospodarzy, co przełożyło się na końcowy, wysoki wynik 5:1.
Dla trenera Gryfii to spotkanie to przede wszystkim potężny materiał do analizy. Do startu rozgrywek ligowych pozostało jeszcze trochę czasu, a sztab szkoleniowy z pewnością wyciągnie wnioski z niedzielnej porażki, aby w kolejnych meczach sparingowych zespół zaprezentował się z o wiele lepszej strony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze