77-letni mieszkaniec powiatu szydłowieckiego dwukrotnie złamał zakaz zbliżania się do żony. Mimo interwencji policji i zatrzymania ponownie przyszedł do jej domu, wszczął awanturę i groził kobiecie pozbawieniem życia. Tym razem sprawa zakończyła się błyskawicznym postępowaniem sądowym. Mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące.
Do pierwszej interwencji doszło w drugi weekend października. Policjanci z Szydłowca zostali wezwani do jednego z domów na terenie powiatu. Zastali tam 77-latka, który mimo obowiązującego sądowego zakazu przebywał w miejscu zamieszkania swojej żony. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu i wszczął awanturę.
Jak informuje szydłowiecka policja, senior był już wcześniej karany za stosowanie przemocy oraz niestosowanie się do sądowych zakazów.
Funkcjonariusze przewieźli go do komendy, sporządzili formularz "Niebieskiej Karty" oraz wydali natychmiastowy nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do żony.
Nie przyniosło to jednak oczekiwanego skutku. Już następnego dnia 77-latek ponownie pojawił się w domu żony. Po raz kolejny złamał zakaz, wszczął awanturę, a tym razem także groził kobiecie pozbawieniem życia.
Policjanci ponownie zatrzymali mężczyznę. Po nocy spędzonej w policyjnej celi usłyszał zarzuty. Sprawę skierowano do rozpatrzenia w trybie przyspieszonym. W ciągu 48 godzin od zatrzymania 77-latek stanął przed sądem, który zdecydował o umieszczeniu go w areszcie na trzy miesiące.
Szydłowiecka policja przypomina, że złamanie sądowego zakazu zbliżania się jest przestępstwem. Funkcjonariusze apelują również do mieszkańców, aby nie pozostawali obojętni na przemoc domową. Niepokojące odgłosy, krzyki czy podejrzenia, że komuś dzieje się krzywda, powinny być sygnałem do powiadomienia odpowiednich służb.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze